Dodaj stronę do ulubinych
zobacz KWIACIARNIE
w zasobach Lubin 24
24h / dobę
Help-Car
Lecznica Weterynaryjna
Europeum Centrum Tłumaczeń
SZKLARSTWO
Ostatnio dodane

_Ile listków ma twój papier toaletowy?


Istnieje cały arsenał chwytów marketingowych pozwalających tak manipulować wielkością produktu i jego opakowaniem, abyśmy - nie dostrzegając tego - kupowali mniej produktu za tę samą cenę.


Przyzwyczailiśmy się, że pewne produkty mają charakterystyczne gramatury: np. makaron kupujemy najczęściej w paczkach po 500 g, szampon w butelce 250 ml, a dżem w słoiku 300 g. Na co dzień zapewne nie zwracamy na to większej uwagi. Ale czy faktycznie wszystkie tabliczki czekolady na rynku ważą 100 g, a nie np. 90 g? Wystarczy przecież sprytne manewrować rozmiarem, zawartością oraz kształtem opakowania, aby konsument nie zauważył, że zaszła jakakolwiek zmiana, a jednocześnie by producent mógł wymiernie na tym zyskać.

Takie wykorzystanie wielkości produktu i opakowania do manipulacji cenowych nosi w marketingu nazwę downsizing-u. Przedsiębiorcy sięgają po praktyki downsizing-owe wiedząc, iż konsumenci zwracają większą uwagę na ceny niż na rozmiary towarów. Podkreślmy jednak wyraźnie, że najczęściej nie chodzi tu o łamanie prawa. Producent umieszcza na opakowaniu informację o prawidłowej wadze, ale opakowanie jest tak skonstruowane, aby sugerowało, że produktu jest tyle samo lub nawet więcej. Trzeba też przyznać, że w niektórych formach downsizing jest akceptowany przez konsumentów (np. małe porcje gotowych dań do mikrofalówki).

Operując wielkością produktu i opakowaniem stosuje się różnorodne triki (czyt. zabiegi) marketingowe. Oto niektóre z nich:

minimalne zmniejszenie wagi produktu, tak, aby wymiary opakowania mogły pozostać bez zmian;
redukcja liczby listków papieru toaletowego, czy ręcznika papierowego;
gofrowanie powierzchni papieru toaletowego, pozornie zwiększające objętość rolki;
podział produktu na mniejsze jednostki bez uwzględnienia proporcjonalnej zmiany ceny;
wklęsłe dno słoika, puszki czy butelki;
zmiana sposobu ułożenia ciasteczek wewnątrz plastikowego opakowania pozwalająca zmniejszyć liczbę sztuk pasujących do nowego układu
zmiana kształtu butelki, tak, aby wydawała się szersza niż inne produkty o tej samej pojemności;
zachowanie wysokości butelki czy puszki przy jednoczesnym minimalnym zmniejszeniu jej średnicy;
powiększenie otworu tubki pasty do zębów, tak, aby konsumenci bezwiednie wyciskali więcej zawartości.
Zauważmy, że mylące mogą być również umieszczane na opakowaniach hasła typu „extra large”, „jumbo”, „gigant” – przecież każdy z nas różnie interpretuje takie określenia. Nieprecyzyjne są też opisy, ilu osobom ma służyć dany produkt (np. 3-4 talerze zupy z torebki, gotowe danie dla 2 osób). Wystarczy chwila zastanowienia, by zauważyć, że to indywidualna sprawa, jakiej wielkości porcje spożywamy.

Tworzenie nieprawidłowego obrazu ilości produktu utrudnia porównywanie towarów (m.in. w tym celu istnieje obowiązek umieszczania cen jednostkowych przy towarach). Tym bardziej warto zwracać baczną uwagę na realną zawartość produktu i świadomie wybierać towary.

Formalnie nie narusza przepisów na przykład fakt, że trzy różne warstwy opakowania kryją w sobie zaledwie 8 sztuk herbatników, albo wysoka tubka kremu, opakowana pokaźnych rozmiarów kartonem, wybija się wzrostem na półce sklepowej wśród konkurentów o takiej samej wadze. W świetle prawa wszystko wygląda normalnie - waga produktu została podana, a to, że chipsy sięgają połowy torebki - cóż, te próżniowe opakowania, to zapewne dla zachowania ich świeżości. Jeśli jednak czujemy, że jesteśmy – delikatnie rzecz ujmując - wprowadzani w błąd i nie podoba nam się to, że np. jeden z największych producentów świeżych produktów mlecznych napełnia kubeczki z jogurtem tylko w ok. 80%, a różne rodzaje batoników na bazie płatków śniadaniowych, choć kosztują tyle samo i wyglądają na takiej samej wielkości, różnią się wagą (22 g i 25 g), to może warto w sposób konkretny odwzajemnić to nadszarpnięte zaufanie.

Firmy prowadzą dziś zaciętą w walkę o nasze umysły i portfele, ale ostatecznie to konsumenci decydują o powodzeniu produktu na rynku. Opakowanie towaru, urastające dziś do rangi niemego sprzedawcy, to jeden z podstawowych czynników decydujących o naszych wyborach rynkowych. Kształt i funkcjonalność opakowania może zarówno pomóc, jak i zaszkodzić wizerunkowi całego produktu. Opakowanie jest przecież również swego rodzaju komunikatem kierowanym do klientów. Jako konsumenci nie musimy pozostawać bierni i bezbronni wobec manipulacji marketingowych, miedzy innymi tych w ramach wielkości produktu i opakowania. Bojkot produktów i firm stosujących strategię downsizing to jedno z wyjść. Inne rozwiązanie to aktywne informowanie tychże producentów o naszych odczuciach wobec ich działań. Łatwo i stosunkowo tanio możemy skorzystać z infolinii, czy poczty elektronicznej. Firmy są obecnie bardzo otwarte na komunikację z klientami. Zatem, jeśli zależy im na zaangażowaniu konsumentów, pozwólmy udowodnić jak bardzo.

źródło: Federacja Konsumentów

 

r e k l a m a


 
Powiatowy Rzecznik
Konsumentów

tel. 076 746 71 24
w godzinach 7.30-15.30
wszystkie firmy w zasobach Lubin 24
Copyright HEXO 2005-2008